Kartka na bazie DL - jak ugryźć ten format?


Nie przepadam za tym rozmiarem baz, co nie znaczy że ich specjalnie unikam.
Jednak długi i wąski kawałek papieru potrafi sprawić więcej kłopotu niż tradycyjny format A6 (10,5 x 14,8 cm.).
Dlatego też niewiele go tutaj na blogu. Czas rozprawić się z tematem 😛

Jak rozgryźć format kartki DL (10,5 x 21 cm.) i zaaranżować jej powierzchnię?


Aby sobie oswoić prace z tymi niesfornymi  DL - kami rozrysowałam proste schematy, według których powstanie kartka i dodałam przykłady.

Proste sposoby na ozdobienie kartki DL 

1. Środek zajęty, góra i dół wolne.
Ograniczyłam powierzchnię i wydzieliłam trzy pola.
schemat kartki DL

Środkowe pełni rolę jakby małej kartki. Dwa mniejsze dopełniają resztę. Ozdobię je, ale delikatniej. To idealne miejsce na napis oraz na rozciągnięcie naszego głównego motywu pełniące rolę uzupełniająca całość kompozycji.

Żeby nie zagęścić i nie „zagracić” całości motywami skupiłam się więc na tej środkowej części.To ona będzie pełnić główną rolę. Motyw może mieć kształt dowolny, u mnie to akurat kwadrat.

Przykład mojej kartki ozdobionej w środkowej części:

kartka DL przykład ozdobienia

A co z górą i dołem?

Pamiętajcie że dobrą zasada jest zostawienie odrobiny wolnej przestrzeni na kartce. Niech więc tą przestrzenią będzie góra i dół.

Pozwólmy kartce trochę „oddychać”! Zostawmy jej nieco pustego miejsca.

2. Motyw w górnej lub dolnej części, reszta "oddycha"

Główny motyw zajmuje górną lub dolną część kartki.
Schemat takiego rozwiązania, który chyba najczęściej jest wybierany:

schemat kartki
Motyw główny to może być kwadrat ale i prostokąt i koło i owal. Wszystko w odpowiednim rozmiarze się tu sprawdzi.

Na dole, lub na górze kartki (zależnie od wybranego schematu) zastosujmy delikatne ozdoby, napis, powtórzenie motywu, ale w wersji mini lub ograniczmy się do ozdobnego brzegu, koronki a nawet sam papier we wzór odpowiednio dobrany będzie mógł spełnić rolę dopełnienia.

Oto przykłady tak ozdobionych kartek:

kartka na bazie DL



Oczywiście motyw główny może być w owalnym, czy innym kształcie:





To na pewno tylko niektóre ze sposobów ozdobienia powierzchni kartki w formacie DL.

Reasumując:

Ważne jest żeby zachować równowagę w rozplanowaniu elementów. 


Jeśli środek pełny to skrajne części kartki zostawcie mniej ozdobione. Wiem że to trudne. Tyle kwiatuszków i dodatków można użyć 😳💙🌸 ale dodajcie je raczej do głównej kompozycji niech tam będzie bogato i tylko tam.

Jeśli mocno ozdobicie jedną część, zostawcie drugą część bardziej pustą, to tak uproszczając można zapamiętać.
Kartki w formacie DL nie należy zatem unikać ;)) słodkim przykładem na zastosowanie jest np. czekoladownik, przecież przypomina rozmiarami właśnie DL-kę, i jak tu ich unikać??

Oto mój czekoladownik, ozdobiony wg 1 zasady czyli w środkowej części:
czekoladownik

Nadają się też świetnie na kartki komunijne, rocznicowe i ślubne, może warto je polubić?

Jak to wygląda u Was? Lubicie się z długimi kartkami? Czy i Was taka forma odstrasza?

Uzupełnieniem tego wpisu jest rozpracowanie pozostałych formatów kartek, tych bardziej typowych i częściej używanych czyli kwadratowych i prostokątnych baz - znajdziecie je po zapisie na mój newsletter.

Cieszę się ogromnie, że się zapisujecie i korzystacie z zawartych w Listach z Klonowej podpowiedzi! Subskrybentów przybywa i napędza mnie do działania!
Dziękuję!


Mini kurs na wytłaczane zakładki

Jest kilka sposobów na wytłoczenie papieru, m. in.:

🔷 folderem do embossingu  przy użyciu maszynki wycinająco - tłoczącej,
🔷 karbownicą do papieru
🔷 folderem do embossingu plus dłutko kulkowe, i można ręcznie to zrobić
🔷 udawany embossing, czyli naklejenie na kartkę dekoracyjnych motywów wyciętych dziurkaczem

i pewnie jeszcze jakieś inne są, które w tej chwili nie przyszły mi do głowy.

Taki wytłoczony papier, jednolity czy też do scrapbookingu można kolorować, (np. tuszami) wydobywając i podkreślając kształt wytłoczeń.  Różnica koloru daje wspaniały efekt :)

folder do embossingu

Zakładki, które tym sposobem zrobiłam podobały się na tyle, że zainteresowane byłyście metodą ich wykonania.

Zrobiłam więc mały wyjaśniający kurs. Niech Klonowe Pasje się rozwijają :)

Zaczniemy od zestawu potrzebnych materiałów:

🔷 papier - wizytówkowy, blok, gładki, w jasnym kolorze lub arkusze do scrapbookingu
🔷 tusze - każde oprócz archiwalnych, permanentnych
🔷 gąbka do tuszowania - może być zwykły zmywak kuchenny
🔷 wstążki lub sznurek do wykończenia , dziurkacz

tusze wodne

Najpierw wytłaczam kawałki papieru.
Użyłam folderu tylko w środkowej części ze względu na motywy na papierze, nie chciałam ich "zgubić" pod wypukłościami.
Można oczywiście wytłoczyć papier na całej powierzchni.

surowe, wytłoczone zakładki

Wytłoczony papier pokrywam cieniutką warstwą tuszu, którego odrobinę nabieram na kawałek gąbki.
Do każdego koloru tuszu mam osobną gąbkę.


W tym miejscu następuje czynność tuszowania, którą pokazuję na krótkim filmie, stwierdziłam, że powiedzieć można ale lepiej zobaczyć :) i posłuchać!

Film jest dostępny dla odbiorców newslettera Klonowych Pasji, których stale przybywa ku mojej uciesze :).
Poleciał do grupy już zapisanej, szukajcie maila w swoich skrzynkach.

Nowo zapisane osoby też otrzymają do niego link podczas zapisu.

Jeśli chcecie dołączyć, wystarczy wpisać swój e-mail w okienku do zapisu w zakładkach lub na końcu posta.

Otrzymacie pakiet 3 lekcji na start plus dostęp do nagrania :)


Jedziemy dalej - tu już potuszowałam i pocieniowałam papier:


Naklejam moje wytuszowane papiery na inny papier, żeby zakładki były dość sztywne ale i żeby margines dodawał jej uroku ;)  (pamiętacie marginesy z kartki wg mapki?).

Naklejam i odcinam z tym małym marginesem. Robię to na oko 😵
Następnie cieniuję lekko ten nowy papier, żeby też pasował do reszty. Tylko lekko pociągam brzegi.

Otwór na wstążki.

tutaj będzie dziurka
Odmierzam środek (z tyłu zakładki) i mogę przedziurkować w tym miejscu, żeby zrobić miejsce na wstążki. Sznurek nie wymaga dużego otworu ale wstążki, jeśli ma ich być więcej, a ja tak właśnie lubię, muszą mieć trochę miejsca:

mała dziurka wystarczy na sznurek
Zrobiłam dodatkowo obręcze, które ładnie zabezpieczają otwór i są elementem dekoracyjnym:



Najpierw mały otwór dziurkaczem zwykłym, potem większy dziurkacz - kółko i mamy odpowiednie dla każdego koloru (w kontrastowym, innym niż baza kolorze) obręcze.
Nie trzeba ich naklejać, można pominąć ten krok, sposobów na umocowanie dyndających wstążek jest dużo, to tylko jeden z nich.

Obrączki też trzeba potuszować!
I to wszystko, dobrałam wstążki w dwóch kolorach, a dalej to już wiecie z poprzednich postów, powędrowały do książek w innych domach :)) co bardzo mi się podoba!
Dziękuję i zapraszam po więcej, chyba się rozpędzam ale to Wasze opinie spowodowały, że tak się dzieje! Wasze głosy są dla mnie bardzo ważne i jak macie jakieś pytania - proszę pytać :) 💭
Dzięki nim dowiaduję się , jakie treści są najbardziej potrzebne.


Sobota z mediami – kartka z dużym napisem

Kolejny dzień pełen kolorowych mediów u Carmen.
Miałam okazję wypróbować proszki, które Carmen już stosowała, dla mnie to nowe doświadczenie z Rainbow Colors.

Żeby nasze tła (korzystamy tu z papieru akwarelowego) nie były takie nijakie ponaklejałyśmy wycięte kwiatuchy. Całkiem prosty i wygodny sposób na urozmaicone tło z wypukłościami. Można malować, tuszować, podobnie jak zakładkowe tła z folderów do embossingu, tyle że bez użycia maszynki.
Taki trik.


Cały knif polega na rozpuszczeniu tych drobinek na wcześniej namoczonym lekko papierze, lub psikaniu wodą na już rozsypany proszek, niby wydaje się to łatwe, ale trzeba mieć pewne wyczucie, bo łatwo przesolić – znaczy przedobrzyć z ilością.

Kolory się płynnie mieszają tworząc nieprzewidywalne do końca plamy barw! To jest fajne!
Widzę, że moje tło ładniejsze było, zanim je przesoliłam…


No ale próby to są, więc jedziemy dalej.
Na zakryty fragment kartki przewidziany był napis stemplowany, trochę to trudne na tym papierze ale się jakoś odbiło. Uwielbiam te duże czcionki (stempel z Agaterii).


I właściwie tyle, dodałam perełki i gotowa kartka.

A że robiłyśmy to pół dnia, to przecież sama radość się tak pobawić! Farbki w proszkach działają podobnie do farb akwarelowych, Ecolin, są mocno skoncentrowane i pięknie się łączą.
Testy za mną. Trzeba by kupić kilka kolorów, żeby nie wyrobić Carmen całych butelek ;)

Obie kartki, Carmen jeszcze dodała motyla, wyszło to na dobre kartce - sprawdźcie na blogu, wydaje mi się, że to dobrze zrobiła ;)



Tak naprawdę, jest dużo tego proszku i jest bardzo wydajny, warto je mieć, tym bardziej, że można z nich zrobić po rozpuszczeniu w wodzie własne mgiełki.
Kuszące...:)


Zakładek czar - kto i dlaczego. Dogrywka

I jak tu wierzyć, że nasze społeczeństwo nieczytate! :)
Cieszą mnie Wasze odzewy na poprzedni post, gdzie moje trzy zakładki oferowałam do Waszych książek. Fajnie wiedzieć o Was więcej:) Książki to bogactwo 🔑

Niefajnie było mi zdecydować komu je wyślę, nawet mimo tego, że dorobiłam drugi bliźniaczy komplet, po namyśle poszłam takim tropem:

Zacisze Lenki  
- za altruistyczną postawę, która pozwoli mi cieszyć się, że dwie zakładki znajdą się w rękach pozostałych dziewczyn zgłaszających swoje zapotrzebowanie na zakładki!
Ależ mnie ujęłaś taką postawą! 💙
Dzięki Tobie ucieszą się jeszcze dwie osoby, ale ich wybór (i kontakt plus wysyłkę) zostawiam Tobie Lenko :) Mam nadzieję, że taki układ przyjmiesz.

Drugi wybór:  
ArteMysz
- za kompletnie odwrotny zamysł, skrajny egoizm zakładkowy ;)) który jednakowoż ze zrozumieniem przyjmuję! 😂

To znaczy że dwa komplety rozdane! Proszę Was obie o kontakt - podajcie mi swoje adresy mailem.

Ale muszę przyznać, straszne to jest, najchętniej bym Was wszystkie obdarowała, jakoś jednak wybrać trzeba było.

Na pociechę dla siebie i dla wszystkich chętnych i wciąż spragnionych zakładek z embossingiem w imieniu Carmen zapraszam Was na deser, na małą dogrywkę:

Zakładki do zgarnięcia pojawią się jutro na blogu Carmen!!! 😍

 - wieść potwierdzona i autoryzowana.

Także moje czytaniem i scrapem zakręcone koleżanki blogowe - przeskakujcie na stronę Carmen i zobaczcie jaki komplet jest do zgarnięcia.


Ja jeszcze dzisiaj robiłam tutorial, też na pociechę...
Będzie na dokładkę, czy na poprawiny ;) wkrótce. 

Bardzo Wam dziękuję za wspaniały kontakt, lubię mieć tyle do czytania pod wpisami! 
W ogóle lubię czytać, jak Wy! 


Zakładki wytłaczane embossingiem - trzy do zgarnięcia dla miłośników czytania lub zakładek!

Folderem do embossingu.
Takie zadanie wytyczyło Artimeno, a jako przykład pięknie posłużyły zakładki właśnie, bo na to wyzwanie nie można było przysyłać kartek. Zakładki to temat na każdy dzień, uwielbiam je robić i zbierać! I zawsze mi się chce następnych.

zakladki wytlaczane

Cała trójka!
Każda wytłoczona innym folderem ale tam gdzie na papierze jest wzór kwiatów, tam jest bez wytłoczeń. Potem tusze distress, podkład - tekturka dla wzmocnienia, wstążeczki i są!

Ciekawe, czy są tu jacyś fani czytania?? :) 
Albo fani zakładek?? :)

zakładki do książki handmade

Bo chcę te trzy zakładki (cały komplecik) komuś podarować i wysłać, ale trzeba wpisać w komentarzu pod postem z kim się podzielisz jak dostaniesz trzy zakładki, komu je dasz?

Tylko tyle by zakładki powędrowały do jednej z Was! Napiszcie, i traktujcie to na luzie, chodzi mi tu o wyrażenie chęci ich dostania :))

zakładki


Szybko wstawiam na wyzwanie, bo już czas się kończy! a tam zakładeczki Ajgaci inspirują mediowo, i różne prace w wykorzystaniem folderów do wytłaczania pojawiły się w żabie :)

http://artimeno.blogspot.com/2018/03/wyzwanie-64-folder-do-embossingu.html


Jak wyglądała moja pierwsza kartka w życiu?

Próbowanie czegoś nowego, to zawsze jest duża niewiadoma ale i ekscytująca przygoda. Należę do osób, które niepowodzenia skutecznie zniechęcają, nie mobilizują.

Dlatego nie lubię falstartów. Jeśli wchodzę w coś nowego i bardzo mi się podoba to coś, to boję się że mi nie wyjdzie i się zrażę. Wtedy klapa i kac ;)
Chyba nikt nie lubi tego uczucia. Ale kiedy nas ciągnie… Co robić?

Próbuje wtedy jak się da oswoić temat.
Oglądam, czytam i pytam jeśli mogę, a potem kiedy w głowie już to mam, zwykle piękniejsze niż za tym pierwszym razem wyjdzie, to myślę jak to zrobić, żeby wyszło och! Na medal ;)

Moja pierwsza kartka scrapowa
Nie jest to łatwe. Trzeba sobie jakoś pomóc.

Tak było i z kartkowaniem.
Lata świetlne temu, kiedy po uszy siedziałam w decoupage , a scrapbooking zaczął mnie już wzywać i nęcić, bo zawsze kochałam papiery, wąchanie, wiecie, to oglądałam z zachwytem papierową twórczość scrapujacych koleżanek na blogach. Nie było ich tyle co teraz. Znało się wszystkie posty na wszystkich craftowych blogach. Ogarniało się.

Pamięta ktoś Sztukownię na bloxie? (znalazłam tylko baner, blog niestety już nie istnieje)

To jak zrobiłam w końcu swoją pierwszą kartkę?


Pamiętam, że kiedy zdecydowałam się wreszcie zacząć i zrobić swoją pierwszą kartkę wiedziałam, że musi to być vintage, retro i taka musi wyjść super hiper jak te, które podziwiałam. Żeby się nie rozczarować i nie rzucić w kąt, tego, co dopiero poznaję.

Nie wiedząc, że decyduje się na lift,, bo takich terminów nie znałam wtedy postanowiłam  odpatrzeć jedną z kartek moich ulubionych twórczyń owych czasów Jaśminowejasi.
Asia tworzyła w stylu, który podziwiałam najbardziej i do dziś jest moimi ulubionym. Vintage. Ten termin akurat znałam 😊

Jedyne co miałam to papier  (prawdziwy, scrapowy) przysłany przez kuzynkę z Anglii, w kraju nie można było sobie jeszcze kupić, i ładną grafikę, też z zestawu zdobytego zza wody. To już było coś.

Reszta to zbieranina wszystkiego najbardziej vintażowego co miałam, czyli koronki i kanwa. I zwykły papier kolorowy, którego teraz unikam jak tylko mogę.

Tuszu niestety nie posiadałam. Ale posiadałam wielką chęć, by moja pierwsza kartka zachwyciła przynajmniej mnie. No jakby inaczej ;))

I tak się zabrałam za tworzenie swojej pierwszej w życiu kartki. Nie licząc dziecięcych laurek.

Pamiętam, że jak skończyłam, świadoma braków materiałowych i umiejętnościowych byłam wielce zadowolona. Rany, jaka duma mnie rozpierała!
Mam tą kartkę do dziś. Pamiętam jak się nią cieszyłam. I jak chciałam się tą radością podzielić.

Zrobiłam coś jeszcze, oczywiście pokazałam ją na swoim blogu.
I napisałam jak ta kartka powstała. Jak, kim i czym się inspirowałam. Z linkiem do kartki Jaśminowej.

Wiecie co się wydarzyło? Otrzymałam brawa od samej Asi, która napisała że to zaskoczenie dla niej, że o tym wspomniałam. Bo mogłam nic nie pisać.

To było coś! No i już nie było odwrotu, wiedziałam, że kartkowanie i styl vintage będą moim hobby na długo.
To się sprawdziło i wciąż mam w pamięci tamte emocje, a w skrzyni z Ikei wśród pamiątek właśnie tą moją pierwszą, super hiper kartkę 😆 (ach, ta odcięta od ciupagi koronka...)
jak zrobilam swoją pierwszą kartkę scrapową
To ona. Nie ma wstydu, ale brak materiałów i inne niedociągnięcia dzisiaj rzucają się w oczy. Ale nie tylko o to przecież chodzi, prawda?

Piszę ten post, bo jak zaczęłyśmy zabawę w liftowanie na Rogatym, Kiga w komentarzach nawiązała do tego tematu pisząc:

"moja pierwsza kartka w życiu to lift - do dziś pamiętam każdy jej szczegół :P i choć ne należy do udanych to ta formą robienia kartek bardzo mi się zawsze podobał - tak samo zresztą uczyłam się scrapów/LO"

Przypomniała mi, że pierwsza kartką jaką stworzyłam to był właśnie lift i już wtedy planowałam o tej pierwszej kartce napisać.

A niedawno znalazłam akcję na profilu facebooka Artimeno  – wezwanie do pokazania swoich pierwszych wypocin i już nie było co zwlekać – trzeba było wykopać staroć i przedstawić Wam.

Jak widać, każda z nas kiedyś zaczynała, czasem poszukiwania trwają długo, napotykamy na bariery, niepewność i ogarnia nas zwątpienie – nie zrażajcie się! Każda z nas ma szanse zrobić swoją wymarzona kartkę, jeśli tylko tego chce!

A na blogu Artimeno uzupełnicie wiedzę o podstawach - polecam - to spory magazyn porad!

Próbujcie swoich sił, korzystajcie z wyzwań i szkoleń, warsztatów i pokazów. Rozwijajcie skrzydła, każdy w swoim tempie i nie porównujcie swoich prac z pracami osób, które te etapy już dawno przeszły i są o mile w przodzie. Też tam dojdziecie! Ja w to bardzo wierzę.

Wielkanoc ze zwierzątkiem, kartka z Iris Folding

Wiem, już po zajączkach! Ale nie dałam rady przed Wielkanocą, choć bardzo chciałam, kartka w technice Iris Folding powstała na raty, szablon, paski, a po świętach dopiero całość poskładałam.
U Ani to był marcowy temat, a ja czasem lubię wracać do tej techniki. Pewnie dlatego, że łatwo ją połączyć jako element, jedną z części składowych kartki.

kartka iris folding wielkanoc

Często na kartkach z Iris Folding występuje właśnie embossing, czyli papier jest wytłoczony w jakiś wzór dzięki folderom do embossingu. Poszłam tą drogą :)

Paski tym razem składałam na pół, ale użyłam papieru scrapowego i niższej gramaturze.
Bo wcześniej, kiedy pokazywałam kartkę z bombką do kursu, nie zaginałam tylko układałam na schemacie pojedyncze paski. Można i tak i tak :) Zgięte na pół bardziej wypełniają okienko, tworząc grubszą warstwę:

kartka wielkanocna z iris folding

Bardzo podoba mi się ten wzór na zajączka. Jeśli ktoś chce gotowy wzór, a nie trafił takiego w sieci, chętnie poślę mailem, mam przygotowany już do druku, mogę się podzielić, na następną Wielkanoc będzie w sam raz!

Kartka wędruje na wyzwanie APScraft, bo tam poszukiwane są zwierzątka, więc mój zając pokaże swoje paski:
baner wyzwania

A ta Wielkanoc już za nami, upiększona Waszymi miłymi przesyłkami, kartkami i życzeniami! Dziękuję bardzo, szczególnie za możliwość pooglądania Waszych kartek w realu - to zupełnie inna inkszość ;)

Małe podsumowanie kolażowe ostatnich dni:

wielkanocnie


Wielkanoc faktycznie była ze zwierzakiem, takim żywym :) ale nie mogę wysłać jej zdjęcia na wyzwanie, bo by zgarnęła wszystkie nagrody, takie to zjawisko! :))


Jak poskładać elementy w całość - kartka wg mapki cz. II

Tak jak pisałam w poprzednim poście, wzięłam się za wielkanocne klimaty. Pomogła mi mapka ;)
Bo jak już wiecie, nic tak nie sugeruje doboru elementów jak gotowa mapka.

Mam gotowe dwie kartki, obie oparte na tym samym schemacie - mapce.
Pierwsza jest poskładana z takich oto "kawałków", przygotowałam te same elementy, które powycinałam z mapki ale te są już ze scrapowych papierów.

Używając papierów z jednego zestawu, mamy kolejne ułatwienie i pewność, że kartka będzie miała spójną kolorystykę i zestaw wzorów, który na pewno do siebie pasuje.

Jak zrobić kartkę wg mapki - elementy
 
Wszystko tu do siebie pasuje, i kolorystyka lekka i wiosenna, i subtelne malowane wzory kwiatów i kropeczki. tag z zajączkiem idealnie do nich się nadaje, ma podobne barwy.


Elementy luzem czekają, aż je ponaklejam, każdy z "paneli" ma pod spodem dodatkowy, biały papier, aby kolory się od siebie odróżniały jeszcze wyraźniej - lubię ten stary i ciągle wykorzystywany patent :) Jestem konsekwentna (kolejna reguła, którą dobrze stosować) i umieszczam każdy motyw i prostokąt na białej warstwie, łącznie bazą, której margines zostawiam biały:

kartka wielkanocna z tagiem

Lekko podniosłam warstwy naklejając je na siebie na kosteczkach dystansowych.
Odwzorowałam naszą mapkę dość wiernie. Zamiast belki poprzecznej wystąpił u mnie sznurek. Niewielkie to odstępstwo od oryginału. Czy mogę z niego zrezygnować?  No pewnie, mogłam nie dawać sznurka, albo zastąpić coś za coś - to dozwolone! :)

Tak pojawił się u mnie napis, którego w mapce nie widzicie - u mnie jest, bo kwiatków tu jakoś nie chciałam, dosyć ich na papierze, a kartka należy raczej do prostych w formie.
Mapka dla przypomnienia wygląda tak:

mapka

Druga kartka to moje ulubione vintage.
Zupełnie inny styl niż ta powyżej.
Ma te zalety, że nawet nierówności i niewielkie błędy nie są tu widoczne, brzegi są postrzępione i postarzone brązowym tuszem, co ważne:
brzegi wszystkich elementów są jednakowo potraktowane i poszarpane:


Tak sobie przygotowałam części składowe kartki :)
Z tego samego zestawu papierów, co poprzednią kartkę.
Ale w tej wersji nie mam taga - zastąpiło go jajko! I pojawiły się kwiatuszki, wzbogaciłam też całość o sizalową niby kokardkę i ptaszka z tekturki. Wycięłam też listki i motywy kwiatowe z papierów scrapowych:

kartka wg mapki na wilkanoc vintage

Taki styl lubi dużą ilość dodatków, więc mapkę udekorowałam bogato.

To następna zasada przy tworzeniu wg mapek, dzięki której nasze prace są nadal wyjątkowe i niepowtarzalne, bo:

mogę coś dodać, rozbudować ten zbiór proponowanych elementów, bo mapka to podpowiedzi, gotowy układ i pomysł na rozmieszczenie elementów na naszej pracy. ale możemy dowolnie ją modyfikować np. dodając kolejna warstwę lub zmieniając kształt  elementów (z kwadratu na koło, z prostokąta na owal).

Taką warstwą może być dodatkowa ozdobna serwetka włożona między motywy. Albo kawałek gazy.
Możliwości urodzą się w naszych głowach podczas tworzenia!


U mnie modyfikacja to zmiana taga w jajo.
Tagiem może być:
obrazek graficzny, odbity stempel, tekturki, albo same kwiaty jako kompozycja, bukiet zamiast tego taga. To tylko przykłady.

Już jasne jest, że nie musimy się tak kurczowo trzymać rozkładu jazdy lecz żeby nie przesadzić i nie denerwować się, że coś poszło nie tak, na początek lepiej nie odchodzić od wzoru za daleko ;)

kartki wg mapki

Bardzo ważnym i ogromnie ułatwiającym zabiegiem jest użycie JEDNEGO zestawu papierów!
Będę Was do tego namawiać, bo wiem, że wiele kartek powstaje z przeróżnych kawałków papierów, które dobieracie z uwagą i starcie się, by tworzyły komplet ale...

...wybierając kolory i papiery do kartek ułatwicie sobie życie a zarazem zadbacie o efekt końcowy! jeśli będziecie używać gotowego zestawu papierów, bloczka który jest tak zaprojektowany, żeby nasza praca się udała, gwarantujecie sobie sukces :)

Ktoś za nas pomyślał i dobrał to wszystko, żeby kartka mi miała ręce i nogi, korzystajmy z tego!
Mój bloczek kosztował chyba 14 zł. a zawiera ich aż 24, jest z czego wybierać i tworzyć spójne, dobrze dobrane prace.

Jeśli nie chcecie kupować całego bloczka, to chociaż wybierajcie papiery pojedyncze tak, by pochodziły z jednej kolekcji! Do zrobienia kartki wystarczą dwa arkusze np dwustronne.
To wszystko ma znaczenie no i to ma wpływ na wygląd naszych prac. Poświęcamy czas i angażujemy się w proces tworzenia - zafundujmy sobie komfort pracy :)
Jeśli tak nie robicie, a zaczniecie, raczej pewne jest, że poczujecie wielką różnicę!


To jest cały zestaw z którego korzystałam, to bloczek papierów 15 na 15 cm, nowa kolekcja Piątek Trzynastego. Wyszły mi 4 arkusze. Zostało 20 - jeszcze sporo z nich stworzę! Warto :)

No to dziewczyny, do dzieła! Nawet jeśli na razie Wasze materiały nie pozwolą na stworzenie tak dobranej pod każdym względem kartki, ćwiczcie korzystanie z mapek!

Wiem, że już coś powstało - zaraz będę oglądać, a Was proszę o pokazanie swojej kartki tutaj w żabie. Jeśli chcecie mojego słowa, komentarza i wskazówek, napiszcie do mnie. Tutaj lub mailowo, chętnie odpowiem na Wasze wrażenia, wątpliwości czy zarzuty jeśli się pojawią, co do stosowania tej formy pomocy w tworzeniu.




Jak pracować z mapką czyli rozbiór kartki na czynniki pierwsze cz.I

Jak traktować mapki i pracować z nimi tak, żeby ułatwiały nam pracę nad kartką? 

Mapka bardzo pomaga w naszej pracy nad kartką i wskazuje rozmieszczenie elementów czyli daje nam gotową!! kompozycję do zrealizowania po swojemu.

Masz kłopot z rozmieszczeniem elementów na pustej powierzchni? - użyj mapki!


To właśnie ten etap, czyli tworzenie kompozycji wskazywałyście w ankiecie jako najczęściej pojawiający się problem podczas pracy nad kartką.

Jednocześnie dzieliłyście się uwagą, że nie korzystacie z tej formy pomocy. Zastanowiło mnie to i przypomniałam sobie o swoich początkach ;)

Ja na początku traktowałam wzorowanie się na mapkach jako coś wstydliwego, że jak to, to ja sama powinnam wymyślić i stworzyć swoją kartkę. Ahaaa, aha...
To nie tędy droga i błędne myślenie.

Skoro mapka to gotowiec, przygotowany, by nasze prace były udane i dobrze skomponowane, to dlaczego się na nich nie oprzeć?
Pomyślałam, że pomogę Wam poznać od podszewki pracę z mapkami, żebyście mogły robić świetnie skomponowane kartki!

Zrobimy dziś rozkład mapki na czynniki pierwsze. 


Taką śliczną, kolorową mapkę dla nas przygotowałam:
jak pracować z mapką - schemat do kartki
To jest schemat kartki z tagiem, jest dość łatwy i daje dużo możliwości, jak zresztą każda mapka. Wygląda niegroźnie.
Kolory wskazują rodzaje czy wzory różnych papierów, których tu użyjemy.
Ostateczny wygląd kartki zależy w dużym stopniu od nas.

Mapki uczą. Rozwijają patrzenie na kolejność przyklejania elementów, na użycie wzorów, ilość warstw.


Samo dobro.
Oczywiście można zrobić kartkę "z powietrza" czyli z głowy, i to się bardzo chwali ale kiedy jesteśmy na początku drogi i jeszcze się uczymy i dopiero nabieramy wyczucia, dużym ryzykiem jest zabieranie się za tworzenie od zera.
To jest tak, jak napisać wypracowanie bez przeczytania lektury.

Jeśli więc chcesz, żeby Twoja praca wyszła jak najlepiej i nie zniechęciła do dalszych prób, siadaj do mapki, przyglądaj się jej składnikom, bo nawet z jej pomocą, masz sporo decyzji do podjęcia (wzory, papiery, dodatki, kolory).

Wystarczająco wymagające to zadanie, jak na początek.

Nie bójcie się mapek, jak dojdziecie do wprawy, może nie będą wam potrzebne ;)) Wypracujecie sobie własne wzorce!

Jak wygląda mapka w elementach?

Przyjrzyjmy się jej bliżej!
Tak wyglądają wszystkie elementy osobno. To z nich powstanie nasza kartka.
jak pracować z mapką - schemat

Wycięłam je wg schematu czyli inaczej mapki, aby łatwiej zrozumieć budowę kartki i zasadę tworzenia poszczególnych etapów.

Bo mapka, to zbiór osobnych elementów, które należy poukładać. 

 


Sposób ich nakładania i kolejność oraz nawet kolorystykę (widzicie to na przykładzie) określa nasza mapka.

Praca z mapką to przyjemność!  

Nie oznacza, że musisz twardo trzymać się wzoru. Jeśli czujesz się na siłach, modyfikuj, dodawaj co nieco od siebie, zmień układ na poziomy, obracaj jeśli chcesz! Jeśli zaczynasz, po prostu odwzoruj układ.

jak pracować z mapką - elementy kartki

A już w następnym poście ja też pokażę swoją kartkę zrobioną na podstawie tej mapki. Tam też wstawię żabkę i będziemy mogły porównać i pobawić się w szukanie różnic na naszych kartkach.
Teraz czas na tworzenie!

Pobawicie się ze mną we wspólne mapkowanie? Starałam się żeby schemat zachęcał do wyciągnięcia papierów :))
Byłoby cudownie móc zobaczyć tutaj Wasze interpretacje!
Wybierajcie więc papiery i składajcie je jak potraficie i jak widzicie na schemacie.

W razie wątpliwości i problemów możecie śmiało mnie pytać o radę czy wskazówkę jak ruszyć dalej.

Możecie mi przesłać mailem jakiś etap pracy na którym utknęłyście. Podpowiem, jestem w tym całkiem dobra, bo jak wiadomo, łatwiej znaleźć rozwiązania patrząc na czyjeś działania niż widzieć błędy u siebie hehe!

Krok po kroczku niech powstaną wypasione kartki! Co Wy na to?
Ja biorę się za wielkanocną!
 cdn...

A zapisując się na listy z Klonowych Pasji czyli mój newsletter, otrzymacie info o planowanych wirtualnych mini warsztatach i wyzwaniach - najbliższe już w kwietniu, z dostępem do materiałów i mini kursów, które pomogą Wam w tworzeniu.

Bo w każdej z nas drzemie artystka :) 


Blejtram od tyłu, czyli ozdoba z jajkiem

Dalszy ciąg wielkanocnego ozdabiania - tym razem wzięłam się za dawno już kupione za 2 złote podobrazia, całkiem niezłe do twórczych prób i wyżycia się :)

Najlepiej mi się dogaduje z shabby chic'iem, więc odwrotną stronę podobrazia wypełniłam w tym właśnie stylu.
Jajko, a właściwie jego styropianowa połówka zajęła honorowe miejsce:

ozdobione jajko styropianowe

Zając drukowany na papierze śniadaniowym - pozostałość z motywów na świece, które kiedyś tam pewnie zrobię ;))

Kolory typowo shabby, bardzo takie lubię i nawet różowy jest tutaj mile widziany. 🌸
Gaza, farby kredowe i tekturki i jeszcze motyw pod tagiem z pasty samoutwardzalnej - to wszystko co umieściłam wewnątrz ramy. Przypominało mi to tworzenie LO -sa, prawie :)

wielkanocny blejtram

I pobawiłam się farbą pękającą nakładając ją na obrzeże podobrazia. Radocha, jak popęka jest niezła!
Ramka blejtramu stanowi dodatkową ozdobę.
Klips tak eksperymentalnie, może należy go pomalować?

Taki blejtram na Wielkanoc miał powstać już na naszym spotkaniu u Carmen, ale robiłam go cały dzień, serio, serio! i etapami, więc Carmen też sama musiała uporać się ze swoim obrazkiem :)

To jest dość czasochłonne u mnie, od wybrania papierów, ułożenia ich i potem dobór następnych elementów - to długi proces ale bardzo przyjemny!


Tak wyglądało to na surowo.
Zadanie wykonane, obrazek jest i czeka na posprzątany na święta pokój, który razem z jajem będą dekorować. A ja mam jeszcze jeden taki blejtram, może coś mnie natchnie na następny?

A że jajka i zajączki "chodzą" teraz na blogach :) dodaję mój blejtram na dwa wyzwania, APS gdzie musi się pojawić zwierzątko:
wyzwanie aps ze zwierzakiem

i do 123scrapujTy, można wszystko, byle z jajem:

baner wyzwania z jajem

I to na razie koniec, jutro siadam do innych tematów blogowych :)

podobrazie z jajkiem