Po sąsiedzku - kartka kwiatami malowana

Runda wyzwań po sąsiedzku zadawanych zamyka dziś koło. Ten kwiecisty temat podaje dzisiaj Carmen.
Zadanie miało ten haczyk, że trzeba użyć do kartki kwiatów samodzielnie kolorowanych, malowanych, no żeby nie były gotowce. I żeby stanowiły główną moc kartki :)
Ponieważ wpadłam na pomysł zrobienia 2 w 1 czyli połączenia wyzwania z Rogatego z tym sąsiedzkim, udało mi się wykonać projekt z kwiatami gwiazd betlejemskich.


Samodzielnie je stemplowałam, embossowałam na biało pudrem z Agaterii, faktycznie biel jest biała ;) i wycięłam. A wcześniej oczywiście malowałam, jak sobie życzy Carmen, różową ecoliną.
Wyszły bardzo sympatyczne, i dam sporo zdjęć, bo wyjątkowo mi się ta kartka podoba.

kartka z kwiatami w doniczce

Bo to taka kombinowana kartka, składa się z dwóch części.
Dolna to doniczka, kieszonka. Do niej wkłada się taga z naklejoną w górnej części kompozycją kwiatów (u mnie kwiaty, a mogą być inne ciekawe elementy)
Na tagu jest miejsce do wpisania życzeń:


Można zaszaleć z wypełnieniem środka i można przeróżnie ozdobić doniczkę, więc to jest coś, co bardzo lubię w tworzeniu - miejsce na własną inwencję!

Na filmach z kursami są przeróżne warianty, moja kartka to tylko przykład, ale bardzo mi się ta forma podoba.
Nazywa się to "Flower pot card" a ja korzystałam z takiego tutoriala.

Wracając do nasze zabawy, dzisiaj kartki malowane kwiatami możecie pooglądać u Carmen i u Rudlis.
Ciekawe jakie kwiaty zdobią ich kartki??? Mnie bardzo fajnie się tworzyło! Zadanie wykonane, kwiaty malowane!




CALInki czyli co się działo w lipcu?

Jestem w takim momencie blogowania, że zmiany wiszą w powietrzu. Już wyraźnie je czuję, są potrzebne, bo taka forma jak teraz już nie wystarcza. Nie pociąga jak kiedyś. Wszystko się zmienia, my się zmieniamy, coś odchodzi i coś przychodzi.
To dlatego tak niewiele postów tutaj na Klonowej.
Ale to nic złego, wręcz przeciwnie! :)
Sierpień jest mi potrzebny, upragniony urlop, ładowanie akumulatorów 🔋 i letnie rozleniwienie 🔆. Niech się dzieje, a raczej nie dzieje.
Odpocząć, by wrócić ze zdwojoną siłą. Już w lipcu wyhamowałam. Zaznaczyłam to na calowym kalendarzu.

Bo post ma być o nim, a nie o moim przełomie ;))
No to bęc! Taki lipiec w rytmie slow, jak dla mnie:


Ślimacze tempo na początek.
Była wymiana zakładek w Scrap Cafe, a miałam się ograniczyć w wymianach, no ale - zakładki!
Spotkanie z Dorotą, spotkanie z koleżankami spoza kręgu "handmade" :)
Warsztaty z Karolą (to moje 4 już i wszystkie udane :) w Magicznej Kartce
Lody i arbuzy - bez nich ciężko ;)
Dwa dni wolne na złapanie oddechu - raz pojechałam do Ikei, samiutka - wiecie, co mam na myśli, nikt nie pogania, zakupy po swojemu ;) drugi wolny dzień to wyjazd do Brennej, nad rz. Brennicą nogi pomoczyłam, ach - cudny dzień - koniecznie muszę zrobić "kiedyś" mini - album
Mimo deszczowych przeważnie dni jakoś udało nam się spędzić cały dzień na siodełku, a - to nawet był nasz rekord :)) byliśmy na lodach w Strumieniu, a trasa wiodła od Rybnika, i wyszło tego do domu 121 km. 🏆Yes!

Mało scrapowania, mało pracy po pracy.
Zwolniłam...choć jak tak sobie jedziemy na rowerach, w mojej głowie powstają takie pomysły...jest dobrze!

No i tyle lipcowych wspomnień.  CALInkowy zestaw ląduje na UHK-owym blogu.


A do samodzielnego wydruku kalendarze calowe na sierpień są do pobrania w zakładkach. Dwie wersje, jak zawsze!
Do zobaczenia!

Po sąsiedzku, odsłona kartek w stylu marynistycznym

Następna kolejka naszej zabawy - na podany temat trzeba wykonać kartkę. W tej edycji to ja podawałam temat.

Kartka w stylu marynistycznym z rozetką.


Dawno nie używałam rozetek, a bardzo lubię je oglądać na pracach i zachciało mi się takie zrobić, ale i popatrzeć jak sobie z nimi poradzą Carmen i Rudlis.

Żeby zadanie uatrakcyjnić (czytaj: utrudnić 😀 ) dodatkowo kartki mają być morskie, marynarskie, kojarzyć się z tym wakacyjnym stylem. Pewnie i niebieski kolor się pojawi u każdej z nas, a to też bardzo lubię!

No to do dzieła!
Moja kartka jest w formie banera, wzór to modny chyba jeszcze chevron, a w roli głównej samodzielnie zrobione dwie rozety, warstwowo, jedna na drugiej.
Jest grubiutko :)

kartka w stylu marynistycznym

Między dwie rozety wkleiłam siatkę, że niby nawiązuje do sieci, pasuje do tego stylu.
A sama rozeta jest duża, udaje koło - ster :) tak to sobie obmyśliłam.

kartka z rozetką

Żagle, mewy, kutry, morze... i odrobinka czerwieni dla kontrastu. Co też wymyślą dziewczyny? Pogodne i błękitne niebo, lato i elementy marynistyczne? Z ciekawością do nich zaglądnę!

Jak zrobić rozetkę na kartkę? albo jako osobną ozdobę?  

- nie jest trudno je wykonać, mnie ozdobny brzeg zrobił dziurkacz brzegowy, ale są różne sposoby na ciekawe rozety, jedna z wersji dla zaciekawionych tematem jest na blogu scrap com, i na galeriowym również. Spróbujcie, to dodatkowa dekoracja, bardzo efektownie wygląda, a dłuższy pasek papieru znajdzie się na pewno!
Czas odwiedzić blogi Carmen i Rudlis :) ahoj!
Do zobaczenia :)

kartka marynistyczna

 

Po sąsiedzku, czyli nasza zabawa w tworzenie z zestawów materiałów

Miałam takie zadanie:
z powierzonych materiałów zrobić kartki, dwie, bo paczuszki z przydasiami były od dwóch moich "koleżanek" scrapowo - blogowych ;)
Ja również przygotowałam dwa zestawy, które powędrowały do rąk Carmen i Rudlis.
Bo my tak sobie lubimy zadania wytyczać.
Dzisiaj wszystkie trzy pokażemy co udało nam się z tych przygotowanych zestawów stworzyć. 
Materiały miały być dla każdej z nas podobne, zobaczymy, czy wyszły podobne prace ...;)
Oto moja kartka - tag z Carmenowych elementów, były dwie grafiki do wyboru, ja wzięłam obie, ale druga przykryta jest przez stempel, który to wykorzystałam nieco nadprogramowo, bo on zdobił kopertę, w której przydasie dostałam, o - taka inwencja! (Carmen będzie zaskoczona, a ja mam nadzieję, że Rudlis nie wpadła na ten sam pomysł)

tag retro
Grafika jest od Janet, a stempel z Agaterii. Wykorzystałam wszystkie powierzone materiały, a nawet więcej :)
Bo przecież wszystko może się przydać do kartki, pobarwiłam gazę na różowo ecoliną, brzegi potuszowałam. Podoba mi się, wszystko ładnie pasuje i przyjemnie było tworzyć:


Teraz kartka z materiałów od Rudlis.
Całe pudełko! Nawet ze spisem, z którego sukcesywnie wykreślałam kolejne użyte elementy, i tyle mi zostało, mieszczę się w normie, można było 10% nie umieścić na kartce:


Widzicie to? taka ilość na bazie 13x13? No było co układać, ale za to kartka aż puchnie od kwiatów i dodatków. Musiałam coś wymyślić, żeby wyszło mi z takiego bogactwa coś... i rozbudowałam bazę:

kwiatowa kartka

Z jednego z papierów wycięłam róże, starałam się zrobić kompozycję, mam nadzieję, że się "wyrobiłam"!
Rudlis postarała sie, żeby nam niczego nie brakowało!


Taka fajna zabawa, Rudlis nas nią mile zaskoczyła, a najlepsze, to iść teraz na blogi Carmen i Rudlis i popatrzeć na kartki, które powstały z moich zestawów - to ciekawe! materiały były prawie identyczne, takie było założenie.
Lecę więc, bom ciekawa! 


CALInki czyli czerwiec dzień po dniu i lipiec do druku

Już w zakładkach pojawił się kalendarz calinkowy do pobrania, w wersji kolor, tym razem mocno wakacyjne ozdobniki, jeszcze zwyczajowo podaję link do ściągnięcia tabelki z pustymi okienkami, bez ozdobników.

To już szósty miesiąc tego roku, wytrwale uzupełniam inchies'owe tabelki, mają swój urok, dają obraz tego, co przez miesiąc działo się w życiu. Takie zakodowane małe szyfry na każdy dzień :)
Mój czerwiec? Wklejony do bujo, co tam się działo?

Calowy kalendarz na czerwiec

Sporo scrapowania, wzięłam udział w wymianie zakładek, było też miłe spotkanie z tworzeniem,
nasze rowerowe szaleństwa - dwie dłuższe trasy z Kokotkiem i Lublińcem w tle,
dostałam wypełniony po brzegi mój wędrowny album, wkrótce napiszę o nim więcej :)
zaczło się lato i owoce na całego królują,
zalałam kwiatuszki na pamiątkę, takim żelem, klejem i pięknie to wyszło ;)
wkroczyłam na drogę edukacji, tym razem Latająca Szkoła wciągnęła mnie i zostałam uczestniczką czegoś większego!
zakupy, urodziny i piknik z rodzinką na sportowo - tyle się działo!

To chyba dlatego tak niewiele zostało czasu na blogowanie... ;)
kalendarz na lipiec

Powyżej jeszcze mój szablon dla chętnych pobawić się w lipcu i dokumentować swoje dni - jeden kwadracik to dokładnie cal na cal - to on jest powierzchnią, na której zachowujemy wspomnienia z kolejnych dni - polecam Wam taką zabawę, naprawdę człowiek na koniec widzi, ile spraw, chwil przeszło i nabierają one innego wymiaru.

No i są uwiecznione w niebanalny i bardzo mało obciążający sposób!
To na blogu UHK cała zabawa się toczy - szukajcie tam inspiracji, podpatrujcie jak minęły dni uczestniczkom, warto to zobaczyć!
baner uhk



Jak wpuściłam się w maliny z wytycznymi na kartkę czerwcową

Wczoraj siadłam do zadania. Piszą dziewczyny że przyjemnie się robi kartkę wg przepisu, to sobie pomyślałam, że wieczorem ją zrobię. To nie jest skomplikowany wzór, kilka kwadratów, napis...
I tak sobie siedzę. I nic!
Help! Nic, żadnego pomysłu. Rogasiu, może Ty pomożesz? od niego zaczęłam. Ale co dalej? A minuty płyną.
Zaczęłam się już naprawdę złościć, kto do diaska wymyślił takie wytyczne?! Nie przychodzi mi nic do głowy, jak połączyć te elementy w całość.

A przepis na kartkę podany jest na Rogatym, to nasze wyzwanie na czerwiec, naprawdę wyzwanie, podziwiam te kartki, które już wylądowały w żabie.

Sięgnęłam w końcu po mój zeszyt mapek. Znacie go? pokazywałam kiedyś jak wklejałam sobie mapki do kartek, takie, który mi się podobały, jak się uczyłam cardmakingu. Nadal się przydają :) A nawet - bez mapki nie powstałaby taka kartka, pewnie zwinęłabym zabawki do klamora i z niesmakiem (złoszcząc się na tego co to układał zasady wyzwania) poszłabym spać. Ale udało się!


Kartka świąteczna z jelonkiem



Znalazłam taki schemat, który dobrze wypełniał wymagania przepisu, czyli jest wszystko, co trzeba:
3 różne papiery (plus baza)
3 prostokąty różnej wielkości
3 półperełki (bądź zamiennie guziki, cekiny itp)
1 koło serwetka (papierowa, wykrojnikowa, materiałowa, wycięta z wzoru np. pieczątki)
1 napis
1 wstążka (tasiemka, koronka zamiennie)
Słowo o mapkach, bo wiem, że nie wszystkie jesteście do nich przekonane ;) 

To znakomita pomoc korzystanie z mapek, nie jeden raz moje kartkowanie ratowało ich wsparcie. 
A pamiętam jak na początku mojej przygody z tworzeniem kartek myślałam, że czerpanie pomysłu na schemat obniży jakość pracy ;) tak nie jest. 
Samemu trudno ułożyć elementy, zagospodarować przestrzeń, tak, żeby było ładnie. Nie każdy sobie z tym radzi i nie zawsze się samemu uda. 

Mapki są fajne! Mam ich już dwa zeszyty :) i lubię z nich czerpać. Mapka to tylko wzór, reszta i tak należy do nas.

Jestem ciekawa, co sądzicie i czy w Waszych pracach korzystanie z mapek ma miejsce?
Oto mój wczorajszy pomocnik. Mapka okazała się idealnie pasować :) do naszych wytycznych!


Kartkę pokaże na Rogatym, pochwalę się 😆 ale też na i blogu Jingle Belles gdzie trzeba zrobić kartkę warstwową.


Prawie LO-s czyli jak szaleństwo z mediami trwa w najlepsze

Podobrazia 25x25 cm. do tego media i zabawa trwa. Pojechałam do Carmen z zamiarem ozdabiania słoików ale z braku szkła idealnego kupiłam nam na nasze próby właśnie podobrazia. Nie są do niczego potrzebne, takie ozdobione, prócz tego, że cieszą oczy i dają pole do popisu! Tego się trzymałyśmy dzisiaj - dobrze poznać swoje i mediowe możliwości ;)


Na warsztacie były stemple, gesso, szablony i potem mgiełki. Ale największa frajda, to dobór tekturek. Jakoś obie poszłyśmy w ptaszkowe klimaty, lubimy :))


To kompozycja Carmen. Widać, że tworzenie daje przyjemność? Mnie daje, wyłączam się i nadchodzi taka chwila, że wpadam w taką kolorową dziurę, w której jak na karuzeli dodatki i barwy zaczynają wirować :)
Można zapomnieć o całym świecie!
Chociaż na chwilę.

podobrazie ozdobione mediami

Finał zawsze zaskakuje. Miało być miętowo, wyszło wielokolorowo, też może być! Cegiełki i panienki retro w oknie, cekiny i perełki - ale się wyżyłyśmy...


I kolejny twórczy dzień zaliczony pozytywnie, choć tylko we dwie działałyśmy i zajęło nam to całą sobotę, to i tak sporo doświadczeń i nauki było :)
Carmen też pokazała nasze działania na "prawie LO'sie" - prawdziwy scrap ma 30x30, ten tradycyjny. Bo są i formatu A-4. Ale to już inny temat.
To głowa odciążona, trzeba zabrać się za Rogatego, żeby nie czuł się osamotniony :)) wracam! Jutro!

Wspólne mediowanie i kartkowanie

Tydzień temu narobiłyśmy u Carmen bałaganu! Takiego fajnego, scrapowego.
Trzy spragnione twórczych działań fanki papieru i mediów ;)przy kawie i torcie moim urodzinkowym :)

twórcza sobota

Zrobiłyśmy kartkę wg przygotowanego przez Rudlis przepisu, dostałyśmy też zestaw do jej stworzenia, każda taki sam, po to oczywiście żeby kartki powstały zupełnie różne.
Rudlis musiała podpatrzyć pomysł na przepis u naszego kolegi Rogasia! ;))

kartki wg przepisu
Środkową podartą zrobiłam ja.Każda z nas miała inny pomysł, u Rudlis to falbanka - bardzo wdzięczna, u Carmen symetria z asymetrią :)
Na mediowanie miałyśmy mniej czasu, ale i mniejszy projekt, ramki owalne ozdobiłyśmy w stylu "kompletnie nie wiem jak to ugryźć" wyszło więc spontanicznie:

mediowa ramka

Czego tu nie ma... pasty, kulki, mgiełki, no cały raj dla lubiących się trochę pobrudzić.
Taka miła sobota!
Aż się nabiera rozpędu do roboty, dobre jest to, że poświęcamy wtedy swój czas tylko na to, co lubimy, nic nas nie odciąga, nie przerywa dobrej zabawy. A to daje dużą dawkę energii, luzu i zadowolenia.
Jak warsztatować, to w grupie :)



CALInki czyli maj dzień po dniu i kalendarz do pobrania

Moje dni w calach. Jak patrzę na ten maj, to nie dziwię się, że na blogi nie starczyło już energii.
Życie narzuca niekiedy inne tryby i aktywności. Pora wrócić. Rogaty czeka! A tu inne myśli, inne sprawy, echh!

Kalendarz calowy do druku jednak dla nas mam! Nawet dwa, jak zawsze, a więc zapraszam do pobrania:

  • wersja kolorowa (czerwiec narzucił mi motyw - tak, tak, to truskawki, bo zdecydowanie ten miesiąc kojarzę właśnie z nimi!) - pobierz

     

Wystarczy wydrukować, i już mamy bazę na czerwcowe wklejanie calowych kwadracików, tabela zajmuje pół strony formatu A4.
Mam nadzieję że się przyda :) i że się spodoba i może ktoś skorzysta?

Na blogu UHK jak co miesiąc pokażemy swoje miesięczne sprawozdania z tego, co się działo, a co się działo u mnie?

maj w calineczkach


Dużo ziół się pojawiło, naturalne kosmetyki, witaminy, czyli wiosenne dopalacze ;)
Comber! Zlot scrapbookingowy, cudooowny!
Albumy komunijne robiłam (muszę je pokazać)
Wyjazdy - misja rodzinna w Cieszynie, no i wypady na rowerach rozpoczęliśmy
Mini kurs w 3 dni - jak zrobić swoje logo ze Studio Załoga - bardzo fajny :) efekty  czekają na chwilę wolnego...
Dzień Matki
Zdrowe, pyszne smoothies🍐😗🍋  7 dniowe wyzwanie u Vegan Island polecam bardzo! 
są też zakupy, wiadomo :) i fajny cytat, zwłaszcza na wiosnę, zwłaszcza, że rower w użyciu!
Widzę, co zaniedbałam (o rany) widzę, czego było mało albo wcale.
Widzę też, że głowa odpoczęła. Relaks widzę, to dobrze, bo potrzebny był!

No i pamiętajcie - ten cytat na czerwiec znalazłam kiedyś na stronie Brieses, bardzo mi się podoba:
"Teraz kiedy Ty leżysz, ktoś inny trenuje, kiedy się spotkacie, pokona cię!"


Tabelkę moją prześlę jak co miesiąc do wyzwania Calendarzowego prowadzonego przez Tores, tutaj, kto ciekawy i zachęcony, warto podglądnąć i czerpać inspiracje, a potem chwalić się swoimi inchiesowymi pamiętnikami z codzienności:


http://uhkgallery-inspiracje.blogspot.com/search/label/CALendarz




Kartki majowe, biało czerwone, słomki do napojów to jest pomysł!

Pierwsza kartka jest świąteczna, bo zrobiłam ją na Rogatego. Temat na maj to te właśnie kolory do użycia na kartce - biel z czerwienią, jak na fladze ;) Można lekko podbić jakimś dodatkowym, szarym, czarnym ale nie za dużo:
kartka świąteczna bialo czerwona

Ponieważ moje kolory są takie jakoś mało czerwone, miałam niedosyt... Znacie to uczucie, że można byłoby lepiej :)

Kiedyś dostałam słomki od Iwony, z wyraźnym zaleceniem, żeby użyć je do kartki, do wyzwania.
Takie małe wyzwanie - przyszła na nie pora, na słomki, bo one są idealnie biało - czerwone.
Teraz jestem zadowolona! Dobrze sobie przypomnieć coś w odpowiednim momencie:

kartka ze słomkami do napojów

To świetny pomysł, użyć słomek, które są teraz dostępne do kupienia w różnych kolorach i wzorach, do kartek! 
Jeśli macie problem z wyzwaniem majowym, to już jest jakaś podpowiedź, słomki do napojów to jest to.
Klej magic pewnie da radę, słomki są papierowe, ale ja moje przykleiłam klejem na gorąco.


Najlepiej, jak człowiek sobie przypomni, (w odpowiednim momencie) że miało być nie tylko biało - czerwono ale też świątecznie.
Zakręciłam się majem i kolorami, no i kartka wyszła słomkowa, ale chyba mało rogata ;)
To nic - jest majowo, kolorowo i wesoło.
Polecam zabawę ze słomkami!
I polecam zabawę z nami w tworzenie kartek świątecznych przez cały rok:
https://swietanaokraglo.blogspot.com/